20 października 2017

Zakupy wrzesień 2017

Tak jak pisałam w jednym z postów we wrześniu wpadło mi zdecydowanie więcej kosmetyków niż chociażby w sierpniu, a to dlatego, że odwiedziłam mój ukochany Pigment w Krakowie. Ciągle wpadają mi w ręce nowe maski do twarzy, ale jakoś brak mi konsekwencji w ich używaniu mimo, że sobie obiecałam używać raz w tygodniu maski oczyszczającej i raz nawilżającej. Mam nadzieję, że niedługo się poprawię :)

1) IT'S SKIN maska rozświetlająca w płachcie PEARL GLITTER ESSENTIAL- przyznaję, że nie był to bardzo przemyślany zakup, raczej z ciekawości.

2)  A'pieu MILK ONE PACK maska w płachcie truskawkowa- jakoś pod koniec sierpnia zobaczyłam te maski w internecie jako nowość i pomyślałam, że muszę którąś mieć :) Trudno było się zdecydować spośród wszystkich wariantów, bo każda kusiła baaardzo.

19 października 2017

Vianek: łagodzący tonik-mgiełka do twarzy

Kilka razy już wspominałam jak ważny w pielęgnacji mojej skóry okazał się tonik. Jest to niepozorny kosmetyk, ale już nie wyobrażam sobie bez niego życia :) Ten egzemplarz Vianka z serii łagodzącej trafił w moje ręce dzięki pudełkowi beGlossy "Bliżej Natury". Teraz pojawiała się nowa seria Vianka, a w niej tonik rewitalizujący, który już jest na mojej wishliście :)



9 października 2017

Bionigree: serum oczyszczające do skóry głowy

Witajcie :) Serum oczyszczające do skóry głowy do testuję już od czerwca i cieszę się, że aż tyle wstrzymałam się z recenzją, bo przetestowałam pod każdym względem ten produkt.


Opakowanie ma 100 ml. Ma bardzo wygodną szeroką pipetę. Opakowanie jest ciężkie, solidne i szklane.

Zapach jest bardzo mocno ziołowy, niekoniecznie wszystkim przypadnie do gustu. Mi się bardzo podoba :)

26 września 2017

Zakupy sierpień 2017

Witajcie, u mnie w dalszym ciągu sierpień nie obfitował w zbyt wiele zakupów- za to we wrześniu wpadło ich znacznie więcej.

1) Eyeliner Wet & Wild- nie lubię kupować kosmetyków, o których nic wcześniej nie poczytałam. Teraz jednak nie miałam wielkiego wyboru, bo wszystkie eyelinery, które są dość popularne u mnie się nie sprawdziły (w tym np.osławiony z Eveline). Mam nadzieję, że tym razem nie wyrzuciłam pieniędzy w błoto :)
2) Kobo podkład Healthy Luminous z ekstraktem ze śluzu ślimaka- nadal w drogeriach jest problem z bardzo jasnymi podkładami,więc zdecydowałam się na zakup tego. Kosztował jedynie 16,99 zł, dla mnie cena idealna :) Numer 600 wydaje się być idealny, ale jeszcze go nie próbowałam, więc nic nie mogę o nic więcej o nim napisać. Zrezygnowałam z podkładów matujących na rzecz lżejszych. Nawiasem mówiąc plus dla Natury za zaklejanie kosmetyków!

24 września 2017

beGlossy: Beauty Factory wersja A

Witajcie :) Pudełko wrześniowe zawiera kosmetyki o wielu przeznaczeniach- do ciała, do twarzy, do włosów, które mają odżywić nasze ciało po lecie. Dodatkowo dla fanek manicure znalazł się Neonail hybrydowy :)  Lubię takie uniwersalne pudełka.