11 grudnia 2017

Zakupy listopad 2017

Nie publikowałam postu z zakupami październikowymi, bo kupiłam tylko 2 tusze Lovely i puder Wibo na promocji na kolorówkę w Rossmannie. W listopadzie wpadło mi znacznie więcej. Niestety promocje przedświąteczne są spore i bardzo trudno się im oprzeć :)

1) Bielenda oczyszczający płyn micelarny różany- poszłam po płyn micelarny z Alterry, niestety go nie było i wyszłam z tym płynem, bo był w dużej promocji. Mam nadzieję, że się sprawdzi.
2) Skin in the City dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust- kompletnie nieznana mi marka, ale zwróciłam na nią uwagę w Hebe. Płyn w cenie regularnej kosztował 10 zł. Kiedy szukałam jakiś informacji o nim internecie zorientowałam się, że jest produkowany przez Tołpę. To akurat mnie bardzo ucieszyło :) Sam płyn póki co przypadł mi do gustu.

3) Green Pharmacy szampon do włosów suchych- nie przepadam za tą marką, jednak szukałam czegoś bez SLS i SLES, a ten szampon ich właśnie nie zawiera. Bardzo lubiłam z tej serii odżywkę i wzięłam go raczej z nadzieją, że będzie równie dobry co i ona.
4)  Ultra Soft Naturals płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu- robiłam zamówienie na ekobiecej i wpadł mi w oko, bo kosztował tylko 7 zł. Znalazłam tylko jedną opinię o nim i to bardzo negatywną. Cóż, pozostaje mi przekonać się na własnej skórze czy przypadnie mi do gustu.

10 grudnia 2017

Naturalnie z pudełka grudniowe, czyli mój prezent Mikołajkowy

Już dawno nie kupowałam pudełka od Naturalnie z pudełka. Dlaczego? Jest tylko jeden powód- cena. Jeden box kosztuje 79 złotych plus koszty wysyłki. Dla mojego obecnego budżetu to bardzo dużo, nawet biorąc pod uwagę, że zawiera moje ukochane naturalne kosmetyki. Tym razem jednak dałam się przekonać wiedząc, że w pudełku będzie jeden kosmetyk do ciała z marki MOKOSH oraz kosmetyk do twarzy FRESH&NATURAL. Jednocześnie był to mój mikołajkowy prezent, który wybrałam sobie sama :) A zatem cieszy mnie ono podwójnie. Prawie wszyscy dostali je 6 grudnia, mój kurier jednak się nie wyrobił i trafiło do mnie dopiero dzień później

Co znalazło się w pudełku?


4 grudnia 2017

EC LAB: płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu

Witajcie :) Dziś przychodzę z recenzją bardzo dobrego płynu micelarnego. Co ciekawe nadal nie wiem czy marka nazywa się ECO LAB czy EC LAB, bo różne sklepy czy stacjonarne czy internetowe piszą różnie, chociaż pamiętam jak marka się pojawiła w Polsce była pod nazwą "ECO".

Opakowanie: Plastikowe, przeźroczyste o pojemności 200 ml, z ładną szatą graficzną. Otwarcie typu press. Było się zupełnie bezproblemowe, nawet pod koniec nie miałam żadnych problemów z jego wydobyciem.

28 listopada 2017

Biotaniqe: dwufazowy płyn do demakijażu

Cześć :) Nie wiem czy u Was działa taka reguła, ale jeśli ja kupię od razu 2 sztuki kosmetyku, z którym wcześniej nie miałam styczności to on w 99 % się nie sprawdzi. Tę dwufazówkę kupiłam, bo akurat szukałam czegoś o takiej formule, a jej cena była korzystna, bo bodajże zapłaciłam 8,99 zł za dwie sztuki. Oczywiście liczyłam, że tym razem będzie inaczej. Pierwszą butelkę ledwie zmęczyłam, a druga smętnie stoi na półce.  Jest dostępna w Rossmannie. Ciekawi mojej opinii?

Opakowanie: Plastikowe o pojemności 120 ml. Niestety jest ono baaardzo sztywne i nie ma najmniejszej możliwości by go lekko przycisnąć. Byłoby przydatne zwłaszcza wtedy, gdy kosmetyk się kończy. Wielkość otworu jest w porządku, bo nie wylewało się za dużo płynu.

26 listopada 2017

beGLOSSY Daily Routine, czyli pudełko listopadowe wersja A

Witam Was. Dzisiaj przychodzę z prezentacją listopadowego pudełka beGLOSSY, które było pełne po brzegi kosmetyków do pielęgnacji, ale znalazło się także i coś do makijażu. Ciekawi zawartości?:)


4 listopada 2017

Yves Rocher: energizujące mleczko do ciała malina i mięta pieprzowa

Mleczko to dostałam jako gratis do zakupów kilka miesięcy temu. Po tym jak zaczęło mi się kończyć moje ukochane mleczko z EC LAB o zapachu granatu postanowiłam spróbować tego. Ogólnie do samej marki nie pałam zbyt wielką miłością- lubię tylko żele i dwufazówkę do demakijażu oczu. A czy to mleczko podbiło moje serce czy wręcz przeciwnie? Zapraszam do lektury.


Opakowanie: jako gratis otrzymałam opakowanie o pojemności 200 ml. Wydaje mi się, że mleczka te występują też w pojemności 380 ml. Jego otwór jest dość spory, a samo otwarcie dość wygodne. Butelka jest wykonana z dość miękkiego plastiku, więc do samego końca nie miałam z nim właściwie żadnego problemu. Na trzy ostatnie użycia mleczko stało jedynie odwrócone do góry dnem. Oczywiście minusem jest papierowa kartka z informacjami w języku polskim, która nie dość, że szybko uległa zniszczeniu to jeszcze zaklejała cały skład. Osobiście nienawidzę papierowych karteczek, ale to już takie moje osobiste zboczenie :)

23 października 2017

beGLOSSY pudełko Just Relax wersja A

W piątek od rana w pracy siedziałam jak na szpilkach i czekałam aż pojawi się na fanpage beGLOSSY zawartość pudełka :) Nigdy nie mogę wytrzymać do momentu aż wrócę z pracy i sama go otworzę :) Uważam, że to pudełko jest jedynym z najlepszych, które pojawiły się w ciągu ostatnich miesięcy! Czytałam też, że wiele dziewczyn jest zadowolonych z zawartości.


20 października 2017

Zakupy wrzesień 2017

Tak jak pisałam w jednym z postów we wrześniu wpadło mi zdecydowanie więcej kosmetyków niż chociażby w sierpniu, a to dlatego, że odwiedziłam mój ukochany Pigment w Krakowie. Ciągle wpadają mi w ręce nowe maski do twarzy, ale jakoś brak mi konsekwencji w ich używaniu mimo, że sobie obiecałam używać raz w tygodniu maski oczyszczającej i raz nawilżającej. Mam nadzieję, że niedługo się poprawię :)

1) IT'S SKIN maska rozświetlająca w płachcie PEARL GLITTER ESSENTIAL- przyznaję, że nie był to bardzo przemyślany zakup, raczej z ciekawości.

2)  A'pieu MILK ONE PACK maska w płachcie truskawkowa- jakoś pod koniec sierpnia zobaczyłam te maski w internecie jako nowość i pomyślałam, że muszę którąś mieć :) Trudno było się zdecydować spośród wszystkich wariantów, bo każda kusiła baaardzo.

19 października 2017

Vianek: łagodzący tonik-mgiełka do twarzy

Kilka razy już wspominałam jak ważny w pielęgnacji mojej skóry okazał się tonik. Jest to niepozorny kosmetyk, ale już nie wyobrażam sobie bez niego życia :) Ten egzemplarz Vianka z serii łagodzącej trafił w moje ręce dzięki pudełkowi beGlossy "Bliżej Natury". Teraz pojawiała się nowa seria Vianka, a w niej tonik rewitalizujący, który już jest na mojej wishliście :)



9 października 2017

Bionigree: serum oczyszczające do skóry głowy

Witajcie :) Serum oczyszczające do skóry głowy do testuję już od czerwca i cieszę się, że aż tyle wstrzymałam się z recenzją, bo przetestowałam pod każdym względem ten produkt.


Opakowanie ma 100 ml. Ma bardzo wygodną szeroką pipetę. Opakowanie jest ciężkie, solidne i szklane.

Zapach jest bardzo mocno ziołowy, niekoniecznie wszystkim przypadnie do gustu. Mi się bardzo podoba :)

26 września 2017

Zakupy sierpień 2017

Witajcie, u mnie w dalszym ciągu sierpień nie obfitował w zbyt wiele zakupów- za to we wrześniu wpadło ich znacznie więcej.

1) Eyeliner Wet & Wild- nie lubię kupować kosmetyków, o których nic wcześniej nie poczytałam. Teraz jednak nie miałam wielkiego wyboru, bo wszystkie eyelinery, które są dość popularne u mnie się nie sprawdziły (w tym np.osławiony z Eveline). Mam nadzieję, że tym razem nie wyrzuciłam pieniędzy w błoto :)
2) Kobo podkład Healthy Luminous z ekstraktem ze śluzu ślimaka- nadal w drogeriach jest problem z bardzo jasnymi podkładami,więc zdecydowałam się na zakup tego. Kosztował jedynie 16,99 zł, dla mnie cena idealna :) Numer 600 wydaje się być idealny, ale jeszcze go nie próbowałam, więc nic nie mogę o nic więcej o nim napisać. Zrezygnowałam z podkładów matujących na rzecz lżejszych. Nawiasem mówiąc plus dla Natury za zaklejanie kosmetyków!

24 września 2017

beGlossy: Beauty Factory wersja A

Witajcie :) Pudełko wrześniowe zawiera kosmetyki o wielu przeznaczeniach- do ciała, do twarzy, do włosów, które mają odżywić nasze ciało po lecie. Dodatkowo dla fanek manicure znalazł się Neonail hybrydowy :)  Lubię takie uniwersalne pudełka.



27 sierpnia 2017

beGLOSSY: Summer Smile wersja A + kod rabatowy wraz z gratisem dla Was

Sierpniowe pudełko Summer Smile zostało wypełnione kosmetykami, które mają towarzyszyć nam podczas letnich wojaży :) Standardowo w pudełku znalazło się kilka rzeczy zarówno tych do ciała, włosów, twarzy, a także i do makijażu.

Co konkretnie zawiera pudełko?:)

16 sierpnia 2017

Zakupy lipiec 2017

Witajcie, w czerwcu post zakupowy się nie pojawił, bo nic nie kupiłam :) W lipcu też nie poszalałam :) Możecie mi wierzyć bądź nie, ale nadal tonę w zapasach mimo, że od 2 lat ograniczam swoje zakupy ;-) 

Co mi wpadło w ręce w lipcu?:)
1) Zestaw Vianek: nawilżająca odżywka do włosów suchych i normalnych i nawilżający szampon do włosów- jak się okazuje od pewnego czasu najwięcej kosmetyków zużywam właśnie z tej marki :) Cena za obie rzeczy to 21,90 zł.


1 sierpnia 2017

Regenerum: regeneracyjne serum do twarzy

Witajcie ;) Dzisiaj recenzja produktu, który pozytywnie mnie zaskoczył. Dlaczego? Zapraszam do lektury.


Standardowo zaczynając od opakowania to przyznaję, ze ta forma jest moją ulubioną. Zwłaszcza lubię tę formę w produktach do stóp, także i tutaj przypadło mi do gustu. Pompka dozuje niewielką ilość produktu, co przykłada się na jego znaczną wydajność.

31 lipca 2017

beGLOSSY Happy Colors- pudełko lipcowe

Witajcie dziewczyny:) Bohater dzisiejszego posta czekał na mnie po powrocie z urlopu dlatego tak późno niestety pojawia się jego recenzja. Lipcowe beGLOSSY faktycznie zaskoczyło ferią kolorów i jak zwykle produktami :) Samo pudełko mi się bardzo spodobało- połączenie zieleni, żółci i mocnego różu to strzał w 10, a poza tym jakoś tak nastraja mnie pozytywnie:)

Co znalazło się w pudełku?:)

1) Sylveco łagodzący krem pod oczy- krem jest bardzo popularny, zresztą jego próbki są bardzo łatwo dostępne w większości aptecznych punków :) Jest on mocno chwalony i przede wszystkim ma naturalny skład. Oprócz tego, że jest hypoalergiczny, jest także bezzapachowy i szybko się wchłania. Cieszę się zawsze gdy w pudełku pojawia się coś z marki Sylveco, Vianek albo Biolaven, bo lubię te kosmetyki za ich dostępność, cenę i składy. Dobre kosmetyki na każdą kieszeń.

26 czerwca 2017

beGLOSSY: Moc Niespodzianek pudełko czerwcowe + kod rabatowy dla Was

Witajcie :) Piątki to taki dzień, w którym chyba każdy odlicza godziny do zakończenia pracy :) Nie inaczej jest ze mną. A dodatkowo właśnie w piątki pierwsze pudełka beGLOSSY trafiają w nasze ręce :)

Co trafiło się tym razem w pudełku o wdzięcznej nazwie MOC NIESPODZIANEK?

13 czerwca 2017

Tołpa Green oczyszczanie łagodny płyn micelarny 2 w 1

Zastanawiam się czy tylko mi się ciągle to przydarza, że kupując większą pojemność kosmetyku, z którym mam styczność po raz pierwszy w 90 % on się nie sprawdza? Tak było i tym razem. Skusiła mnie pojemność XXL płynu z Tołpy i teraz się męczę z tą ogromną butlą... Co mam mu do zarzucenia? Zapraszam do lektury :)


Opakowanie:400 ml butelka. Otwarcie typu klik, które wydaje się porządne (oceniam to na podstawie tego, że jeszcze się nie urwało). Przeźroczyste, czyli dokładnie widać zużycie. Nie ma papierowych naklejek, czyli coś czego najbardziej nie lubię, bo zamakają i później kosmetyk wygląda nieestetycznie.

Zapach: Określiłabym go mianem neutralnego, ale w ogólnej ocenie jest dość chemiczny.

7 czerwca 2017

Zakupy kwiecień i maj 2017

Przez ostatnie dwa miesiące udało mi się zachować minimalizm w zakupach, chociaż to nie było łatwe, ponieważ co rusz były jakieś promocje na kolorówkę i pielęgnację :) Szczególnie twarda musiałam być w trakcie promocji w Hebe na markę Nacomi, bo niestety nadal walczę z zapasami- a te kosmetyki nie mają bardzo długiej daty przydatności :) I walczę z tymi zapasami od roku, więc pamiętajcie nie kupujcie tyle co ja kiedyś! :) Na promocji 2+2 w Rossmannie obkupiłam moją mamę, także ja z niej nie skorzystałam :)

1) Make Me Bio lekki krem nawilżający do twarzy z filtrem SPF 25- ten krem stał się ostatnio jednym z hitów. Dlaczego? Ma naturalny skład, a ponadto zawiera filtr. Czytałam opinie, że nawet osoby z tłustą skórą są z niego zadowolone. Dużo się mówi o tym, że trzeba właściwa ochrona przed słońcem zapewni nam niepojawienie się zmarszczek :) Nie zamierzam z tym dyskutować i dlatego zawsze staram się by w podkładzie mieć filtr, a w takie dni bez makijażu będzie mi pomagał ten kolega :) Krem kosztował mnie chyba ok. 30 zł w Drogerii Pigment.
2) Nacomi mus do ciała borówka- stojąc w kolejce do kasy w jednym z moich osiedlowych sklepików z kosmetykami wypatrzyłam tester tego cudaka :) Jak powąchałam tak stwierdziłam, że nie mogę bez niego wyjść ze sklepu :) Jednak co mnie zaskoczyło? Skoro nazwa mus to myślałam, że będę używać tego przyjemniaczka teraz latem, a okazuje się, że na pierwszym miejscu ma masło shea i jest naprawdę ciężki :) Musi poleżakować do jesieni zatem :) Jego cena regularna to 25 zł.

23 maja 2017

beGLOSSY Sekret Piękna pudełko majowe wariant A

Dziś zaprezentuję Wam zawartość majowego pudełka beGLOSSY Sekret Piękna. W mojej ocenie skrywa ono w sobie wiele perełek;) Ja najbardziej ucieszyłam się z obecności kosmetyku ORGANIQUE, a rym bardziej, że jest to kosmetyk pochodzący z najnowszej linii :)


 A tak prezentują się poszczególne składniki:
1) Organique Peeling solny terapia detoksykująca Sea Essence- ta linia dedykowana jest do skóry zmęczonej, pozbawionej energii, wymagającej rewitalizacji i nawilżenia. W środku znajduje się wyciąg z czerwonych alg i kopru morskiego. Jego cena to 59,90 zł. Występował zamiennie z masłem z tej serii :)

19 maja 2017

Vianek: odżywczka maseczka-peeling do twarzy z mielonym lnem

Ostatnio sporo kupuję kosmetyków z Vianka- przede wszystkim dlatego, że mają bardzo dobre składy, są przystępne cenowo i w wielu miejscach można otrzymać ich próbki. Odżywczą maseczkę-peeling otrzymałam w jednym z boxów. Co prawda na początku podchodziłam do niej sceptycznie, bo używałam do tej pory tylko peeelingów enzymatycznych, a ten jednak jest mechaniczny. Jak zatem się u mnie sprawdził?:)


Opakowanie to klasyczna tubka z otwarciem typu "klik". Jego pojemność to 75 ml. Ma dość mały otwór i na początku miałam spory problem z wydobywaniem kosmetyku ze środka. Jednak te drobinki lnu zapychały ten otwór. Sprawy nie ułatwia na pewno to, że kosmetyk ma w składzie sporo masła shea i masła kakaowego, które mają konsystencję stałą, a dopiero po ogrzaniu stają się płynne. Zatem kiedy go zaczęłam używać w chłodne miesiące jego konsystencja nie ułatwiała wydobycia. Jedynym sposobem jest to by nie naciskać na tubkę tylko wstrząsać nią bardzo energicznie i kierując kosmetyk właśnie ku zgrzewie tubki, a dopiero później starać się wycisnąć. 

17 maja 2017

Basil Element: odżywka wzmacniająca przeciw wypadnaiu włosów

Witajcie po dłuższej przerwie :) Kosmetyki, które potrafię zużywać w miarę na bieżąco to zdecydowanie są te do włosów :) Chociaż ostatnio trochę skróciłam włosy z długości do pasa- aż o 10 cm!, teraz trochę żałuję, ale powoli odrastają :) Seria ta zrobiła się ostatnio dość modna, więc i ja dorzucę swoje 3 grosze:)



Seria Basil Element to cztery uzupełniające się kosmetyki, które można stosować w codziennej pielęgnacji włosów i skóry głowy, zamknięte w prostych, minimalistycznych opakowaniach. Jako główny składnik kosmetyków Basil Element wybrano naturalny i ekologiczny ekstrakt z korzeni włośnikowych bazylii, pozyskiwany za pomocą metody biotechnologicznej stosowanej do tej pory głównie w farmacji. Ekstrakt Ocimum Basilicum nie tylko wzmacnia włosy, zapobiega ich wypadaniu i pobudza je do wzrostu, ale też odmładza skórę głowy. Po oczyszczeniu skóry głowy i włosów szamponem Basil Element przejdź do kolejnego kroku pielęgnacji i zadbaj o ich odżywienie. Odżywka zawiera Hydrolizat keratyny. Jest to substancja, która uzupełnia niedobór naturalnych składników tworzących strukturę włosa. Dzięki niej zwiększa się objętość włosów, które stają się mocne i zdrowe. Efekty po 4 tygodniach stosowania:
  • zahamowanie nadmiernego wypadania włosów
  • wzmocnienie i zagęszczenie włosów
  • dobre nawilżenie
  • pobudzenie procesu odrastania włosów
  • odbudowa struktury włosów, utworzenie ochronnego filmu
  • złagodzenie i ochrona przed podrażnieniami skóry głowy
  • złagodzenie świądu
  • odmłodzenie skóry głowy
  • regulacja pracy gruczołów łojowych
Odżywka nadaje się do codziennego stosowania. Używaj jej po każdym myciu włosów.

28 kwietnia 2017

Rozdanie 3 pudełek beGLOSSY- kwietniowa edycja "My Way"

Witam! Pisałam kilka dni temu,  że będę mieć dla Was niespodziankę :) W okresie od dziś do dnia 28.05.2017r. możecie wygrać 3 "pudełka" tym razem są to 3 kosmetyczki zamiast klasycznych pudełek z marki beGLOSSY. Są one wypełnione po brzegi kosmetykami, w tym także kilkoma nowościami :)


zdjęcie pochodzi ze strony http://www.beglossy.pl



Szczegółowa zawartość znajduje się opisana tutaj: KLIK


Regulamin:
1) Organizatorem nagród jest autorka bloga Hedvigis o kosmetykach 
2) Przedmioty rozdania są nowe
3) W rozdaniu wygrywa aż 3 osoby!
4) Osoba, która wygra proszona jest o kontakt drogą e-mailową
5) Rozdanie trwa od 28.04. do 28.05.2016r. włącznie  (do północy), zgłoszenia po tej dacie nie zostaną uwzględnione
6) Wyniki rozdania podam do 1.06.2017r.
7) Na mail z adresem od osoby, która wygrała, czekam 3 dni, w razie jego braku wybiorę inną osobę spośród tych, które wzięły udział w rozdaniu 
8) Nagrody zostaną wysłane na mój koszt
9) Nagrody mogą zostać wysłane tylko na terenie Polski 
10) Do rozdania nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami) 
 
 
Warunki konieczne by wziąć udział w rozdaniu:
1) być publicznym obserwatorem mojego bloga (1 los)
2) polubić fanpage beGLOSSY na facebooku [KLIK]
2) zgłosić chęć wzięcia udziału w rozdaniu w komentarzu wg podanego poniżej wzoru zgłoszenia
 
 
Warunek dodatkowy:
1) dodanie w pasku bocznym na blogu grafiki z linkiem do bloga (+ 2 losy) 
 
 
 
Wzór zgłoszenia:
Obserwuję jako:
Lubię fp jako (imię i dwie pierwsze litery nazwiska): 
E-mail:
Pasek boczny: NIE/ TAK: adres bloga
 
 Powodzenia! :) 
 
P.S. Dziś na facebooku beGLOSSY trwa konkurs 6 godzin 6 marek, polecam wziąć udział! :) Atrakcyjne kosmetyki do wygrania :)

26 kwietnia 2017

beGLOSSY: MY WAY kwiecień 2017

Kwietniowe pudełko beGLOSSY jest inne niż wszystkie, ponieważ kosmetyki zapakowane były w ogromną różową kosmetyczkę :) Komu się taka nie przyda?:) Same kosmetyki były dobierane z myślą o wakacyjnych wyjazdach i myślę, że wszystkie by mi się przydały :)
Mam także dla Was niespodziankę, o której już wspominałam na początku kwietnia ;-) Przygotuję dla Was rozdanie, a do wygrania będą aż 3 kosmetyczki z zawartością, którą zaprezentuję poniżej:) Wypatrujcie następnego postu! :)





1) Organique Nude Beauty Balm dla skóry normalnej i suchej- jest to nowość tej marki. Drugi wariant przeznaczony jest dla skóry tłustej i mieszanej. Jest to połączenie kremu nawilżającego i delikatnego podkładu. Zawiera rozświetlające drobinki. Podoba mi się również zawartość filtra- SPF 15. Wydaje się być idealny na zbliżające się lato. Jestem ekstremalnie blada i ciekawa jestem czy kolorystycznie dopasuje się do mojej skóry ;-) Wszystkie BB dostępne w drogeriach są za ciemne dla 80 % Polek, więc tutaj mam spore oczekiwania względem tego koloru :) Co więcej myślę, że ten produkt będzie strzałem w 10 dla osób, które poszukują kolorówki o naturalnym składzie, a jest jej naprawdę niewiele. Cena regularna to 69,90 zł za 30 ml.

2) Biolaven płyn micelarny- bardzo ucieszył mnie ten produkt mimo, że już kiedyś go miałam ;-) Niemniej jednak płynów micelarnych nigdy za wiele, ponieważ używam ich codziennie :) Nadal mam sentyment do tego winogronowego zapachu :) Pisałam o nim już tutaj- KLIK.

23 kwietnia 2017

Zakupy marzec 2017

Przepraszam za tak długą nieobecność :) Dziś pokażę Wam moje marcowe zakupy :) W kwietniu też niestety nie trzymałam minimalizmu, nie sprzyjają temu obecne promocje na kolorówkę w Naturze oraz w Rossmannie.

1) Pilaten czarna maska- wzięłam tylko próbkę żeby sprawdzić czy pomoże mi pozbyć się wągrów na nosie. Poza tym bije teraz rekordy popularności:)
2) Ecocera puder ryżowy- akurat skończyłam moje dwa pudry, szukałam czegoś nowego, obawiam się tylko, że mi wysuszy skórę,więc wzięłam tylko mały tester, ale zobaczymy ;-) Do kupienia w drogerii ekobieca.

3) Biovax maska intensywnie regenerująca z bambusem i olejem avocado- ciekawiła mnie od momentu kiedy pojawiła się w sprzedaży, dopiero co ją upolowałam ;-) Akurat znalazłam ją w atrakcyjnej cenie. Teraz kolei ciekawi mnie ta nowa czerwona z olejem z opuncji i figą, znów będę czekać na jakieś promocje:)

4 kwietnia 2017

MOKOSH: ujędrniające serum do twarzy Pomarańcza

Dzisiaj opowiem o rewelacyjnym serum marki MOKOSH, które było niespodzianką z pudełka beGLOSSY FROZEN QUEEN :) Pierwsze testy rozpoczęłam wraz z początkiem nowego roku, w chwili obecnej mam go troszeczkę mniej niż 1/4 :) Myślę, że czas na jego recenzję :)
W okolicy połowy miesiąca będę miała dla Was niespodziankę od beGLOSSY :) Także wypatruje uważnie!


Ujędrniające serum olejowe do twarzy stworzone z maceratu z kwiatów pomarańczy i maceratu z opuncji figowej, z naturalnymi olejkami eterycznymi z pomarańczy i drzewa herbacianego skutecznie wspomaga proces walki z brakiem jędrności skóry i upływającym czasem. Maceraty z kwiatów pomarańczy i opuncji figowej rewitalizują skórę, łagodzą podrażnienia i zaczerwienienia oraz poprawiają strukturę płaszcza hydrolipidowego. Dodatkowo olejek eteryczny z pomarańczy pozytywnie wpływa na elastyczność skóry zaś olejek z drzewa herbacianego działa antybakteryjnie zmniejszając ryzyko powstawania stanów zapalnych. Naturalne oleje roślinne: arganowy, z wiesiołka i ze słodkich migdałów nawilżają skórę i działają antyoksydacyjnie. Serum charakteryzuje się subtelnym pomarańczowym zapachem z delikatną nutą ziołową. 
Polecamy używać serum minimum raz dziennie wieczorem, po dokładnym umyciu skóry. Należy wmasować serum okrężnymi ruchami w skórę twarzy szyi i dekoltu z pominięciem okolicy oczu.

Opakowanie ma pojemność 12 ml. Ma bardzo wygodną pipetkę, która nabiera odpowiednią ilość kosmetyku. Na samym kosmetyku nie znalazłam najistotniejszych informacji były na dołączonej do niej karteczce od producenta. Było ich tak wiele, że nie było szans na to by je tam zmieścić :) 

Zapach. Fenomenalny! Pomarańczowy, naturalny i mocno orzeźwiający:) Pachnie jak świeżo wyciśnięty sok z gorzkiej pomarańczy. Jeśli ktoś kocha owocowe zapachy tak jak i ja- z pewnością się w nim zakocha. Wiem, że wiele osób pisało, że dla nich jest troszkę zbyt intensywny. Akurat ja jestem taką osobą, która nie lubi zbyt intensywnych zapachów, bo od nich zaczyna mnie boleć głowa. Tutaj tego w ogóle nie odnotowałam. Nie wydaje mi się by był zbyt mocny, wg mnie jest w sam raz :) Po aplikacji długo utrzymuje się na twarzy, ale jest to lekko wyczuwalna nuta gdzieś w tle, niedrażniąca. 

20 marca 2017

beGlossy: Birthday Edition marzec 2017

Witajcie, dziś opowiem Wam o marcowej edycji pudełka BeGlossy, która była stworzona z myślą o uczczeniu 5 urodzin beGlossy :)



1) Miniaturka FLAVO-C marki AURIGA- bardzo lubię kosmetyki z witaminą C, a do tej pory moim faworytem w tym zakresie było serum z Biochemii Urody. O tym kosmetyku słyszałam już kilka lat temu od mojej koleżanki, która mówiła mi o nim w samych superlatywach :) Do tej pory zwlekałam z jego zakupem, bo jego cena jest dość wysoka, zatem jego obecność w pudełku BeGlossy niezmiernie mnie ucieszyła! To serum zawiera aż 8 % witaminy C i 30 % wyciągu z Ginko Biloba. Po jego zastosowaniu skóra jest rozjaśniona, pozbawiona przebarwień i ujędrniona- i za to właśnie lubię sera z witaminą C;-)

15 marca 2017

Zakupy i prezenty luty 2017

Znów muszę Was przeprosić za moją dłuższą nieobecność. Już kilka osób powiedziało mi, że jestem pracoholiczką, muszę wziąć urlop i zwolnić. Cóż bardzo by mi się to przydało szkoda tylko, że okoliczności mi ku temu nie sprzyjają niestety :) Kilka recenzji mi się spiętrzyło, w tym masa kolorówki (2 eyelinery z Golden Rose, kredka z Avonu)... Muszę faktycznie ogarnąć swoje życie, ale tyle o mnie :)
W lutym kupiłam 5 kosmetyków, resztę z nich dostałam:) Nadal trzymam reżim zakupowy i kupuję tylko te rzeczy, które mi się w danej chwili skończą :)

1 i 2) Original Source żele pod prysznic wanilia i malina- jak na złość skończyły mi się wszystkie zapasy z żelami i wybór padł na te, które wpadły mi w oko w Hebe :) 
3) Body Boom peeling kawowy truskawka- po tym jak zakochałam się w grapefruitowym peelingu [KLIK] postanowiłam wypróbować kolejny wariant i padło na truskawkę :) Chociaż długo wahałam się tez nad bananem :) Wciąż jednak myślę o kokosie, ale akurat on nie był dostępny :)

4 marca 2017

The Body Shop truskawkowy krem do rąk

Po ostatniej przygodzie z masłem do ciała Kąpiel Agafii z podkulonym ogonem wróciłam do maseł The Body Shop. Jednak mam niewątpliwą słabość do tej marki dlatego dziś powiem kilka słów o ich kremie.


Opakowanie jest małe, bo ma tylko 30 ml. Wykonane jest z takiego jakby metalu. Ma małą plastikową zakrętkę, która na 100 % nie odkręci się nam w torebce. Przetestowałam go i w domu i nosząc go w przepastnej torbie. Można wycisnąć go do ostatniej kropli.

Zapach. Nikogo pewno nie zdziwi fakt, że pachnie cudownie! :) Jak wszystkie kosmetyki z The Body Shop ma intensywny zapach, który naprawdę długo utrzymuje się na skórze- nawet do kilku godzin. Pachnie identycznie jak sorbet do ciała, który już miałam i o którym pisałam [TUTAJ]. Jest to prawdziwa truskawka, nie pachnie jak większość kosmetyków o tym zapachu, tj. tak kremowo, jogurtowo- raczej świeżo. Nie jest to według mnie chemiczny zapach.

27 lutego 2017

Kąpiel Agafii: gęste muszkatołowe masło do ciała

Dziś opowiem Wam o dość intrygującym kosmetyku do ciała z Kąpieli Agafii. Bardzo długo zastanawiałam się co o nim tak właściwie napisać, bo w trakcie jego stosowania zmieniłam o nim zdanie kilkukrotnie :)


Muszkatołowe masło do ciała odżywia i regeneruje suchą i zmęczoną skórę. Oleje uzupełniają niedobór odżywczych substancji, normalizują procesy przemiany materii, dzięki czemu skóra staje się miękka, gładka i zadbana. Biały olej muszkatołowy - stymuluje procesy odnowy komórek skóry. Olej z dzikiej róży - nawilża i tonizuje, podnosi elastyczność i zrównuje kolor skóry. Olej z kiełków pszenicy - tonizuje i zmiękcza skórę. Goździk kropkowany - posiada właściwości oczyszczające i przeciwzapalne.

25 lutego 2017

Seche Vive top coat- utwardzacz do paznokci z efektem żelowym

Witajcie :) Przepraszam za mniejszą aktywność na Waszych blogach ostatnio jutro zamierzam to nadrobić :) Dziś chciałam opowiedzieć o top coacie Seche VIVE- bracie Seche VITE. O ile Seche VITE w chwili obecnej jest moim numerem 1, to VIVE uważam za dość nieudany produkt. Dlaczego? Zapraszam do lektury.

SECHE VIVE to specjalna formuła szybkoschnącego utwardzacza dająca efekt żelu bez użycia lampy UV.
  • - wspaniały efekt żelowych paznokci bez lampy tak zwany "gel effect"
  • - zapewnia wysoki połysk i zabezpieczenie lakieru bez lampy UV
  • - usuwa się bezproblemowo przy uzyciu zmywaca acetonowego lub bezacetonowego
  • - długotrwale zabezpiecza lakier
  • - pozostawia wysoki połysk na długo
Seche Vive możesz używać z dowolnym lakierem kolorowym.

19 lutego 2017

beGLOSSY Bliżej Natury- edycja luty 2017

Lutowa edycja beGLOSSY myślę, że pozytywnie zaskoczyła wszystkich i nie znalazłam żadnej negatywnej opinii o nim:) Zatem ciekawa jestem czy i Wam przypadnie do gustu :) 

Gdy beGLOSSY zdradziło nazwę tej edycji czułam, że to będzie strzał w 10. Co raz więcej osób staje się świadomych tego, że na składy kosmetyków trzeba zwracać uwagę i wybierać coś co będzie lepsze dla naszego zdrowia i urody.

 

14 lutego 2017

Styczniowe dermokonsultacje Sylveco

Bardzo lubię dermokonsultacje Sylveco, bo często można dostać na nich ciekawe gratisy i próbki :) Ja uczestniczyłam w nich 4 bądź już nawet 5 raz :) W styczniu jako gratis można było dostać olej do ciała, w lutym z kolei gratisem jest olejek do demakijażu z nowej łagodzącej serii.

1) Nawilżający płyn micelarny- akurat kończył mi się płyn Dermedic, a na ten polowałam od bardzo dawna, w końcu capnęłam z półki ostatni :) Na pewno niedługo opowiem o nim więcej :) 
2) Nawilżający krem do stóp- też ciekawił mnie od dawna, a akurat nie miałam niczego do stóp, a ostatnie mrozy dość solidnie je przesuszyły

12 lutego 2017

Zakupy styczeń 2017

Witam :) Chwilkę nic nie pisałam z powodu braku internetu w domu :) Dziś pokażę moje spóźnione styczniowe zakupy. Jest tego niewiele, bo zgodnie z obietnicą kupuję tylko rzeczy, które mi się skończyły. Oczywiście już widzę znaczne stopnienie zapasów co bardzo mnie cieszy- chociaż to mało pocieszające, że musiało upłynąć aż pół roku odwyku kosmetycznego żeby to odczuć:)

1) Antyperspirant Dove Go Fresh z granatem i trawą cytrynową- mój stały bywalec, chociaż ostatnio kusi mnie dezodorant z marki CD owoc granatu w sprayu- znacie go może? Nie chcę enty raz wydawać pieniędzy na coś nieskutecznego, już tak się sparzyłam na dezodorancie m.in. z Alterry
2) Rimmel podkład Lasting Finish- kupiłam go zupełnie przypadkowo podczas promocji listopadowych i okazało się, że trafiłam na perełkę, właśnie używam drugie opakowanie, niedługo recenzja
3) Eyeliner w pisaku Golden Rose- zdecydowanie nie będzie z tego miłości, chociaż początki były naprawdę obiecujące
4) Lovely tusz Pump Up- mimo, że wiele razy podkreślałam, że nie jest to mój ulubieniec i właściwie jest dość przeciętny to i tak znów się na niego skusiłam ;-)

2 lutego 2017

Dermedic płyn micelarny

Witajcie, dziś opowiem trochę o płynie micelarnym marki Dermedic. Wiele o nim czytałam, ale nie miałam w planach jego zakupu- trafił do mnie w jednym z pudełek. Akurat wczoraj udało mi się go zdenkować:)


Płyn micelarny H2O zmywa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając uczucie świeżości i czystości - micele estrów kwasów tłuszczowych `przyciągają` zanieczyszczenia bez potrzeby nadmiernego tarcia skóry wacikiem. Nie podrażnia oczu - hypoalergiczny - czystość, jaką daje woda termalna nie powoduje podrażnień. Nie wysusza skóry - Hyaluronic Acid - kwas hialuronowy, kompleks Hydroveg VV - zmiękczają i utrzymują nawilżenie warstwy rogowej skóry. Nie zatyka porów. Nie pozostawia filmu na skórze.Zawiera wodę termalną ze źródeł Uniejowa.

30 stycznia 2017

Garnier: MOISTURE + FRESHNESS oraz MOISTURE + COMFORT maski w płachcie

W listopadzie recenzowałam niebieską maskę w płachcie Garniera, czyli Moisture + Aqua Bomb [KLIK], która miała za zadanie super nawilżyć skórę oraz ją wygładzić. Dziś recenzja dwóch kolejnych sióstr, czyli zielonej: super nawilżenie i oczyszczenie oraz różowej: super nawilżenie i ukojenie.


Opakowania są duże i zawierają mocno nasączoną maskę. 
Sama maska składa się z dwóch warstw niebieskiej i białej. Niebieska jest dość sztywna i jest przeznaczona do tego by ułożyć z łatwością maskę na twarzy. Po zdjęciu tej warstwy zostaje tylko biała warstwa, którą bez problemu można już w miarę dopasować do naszego kształtu twarzy. Maska sama w sobie jest duża, a ja mam dość małą twarz i troszkę muszę ją zrolować by otwory na oczy, nos i usta były w odpowiednim miejscu. Zdjęcia jak to wygląda konkretnie na twarzy zamieściłam na samym początku postu.

29 stycznia 2017

Eveline: Big Volume Explosion tusz do rzęs

Ostatnio coś nie mam szczęścia do kolorówki i tusz Eveline Big Volume Explosion jest tego kolejnym przykładem. Poleciła mi go koleżanka, która mówiła, że jest mocno pogrubiający i podkreśla rzęsy. Zupełnie nic z tych obietnic się u mnie nie sprawdziło.


Nowa, innowacyjna szczoteczka do zadań specjalnych Big Brush idealnie pokrywa grubą warstwą tuszu każdą rzęsę, zapewniając spektakularny efekt i wyjątkowe podkreślenie spojrzenia. 20 rzędów elastycznych włosków ułożonych w różnych kierunkach ułatwia nałożenie tuszu i skrupulatne rozdzielenie, każda rzęsa zostaje idealnie pokryta warstwą głębokiej czerni, bez sklejania i bez grudek. Zaawansowane składniki aktywne zapobiegające wypadaniu i łamaniu rzęs.Doskonale wzmacnia, odżywia i kondycjonuje rzęsy. Mineralne pigmenty i naturalny wosk carnauba pobudzają rzęsy do wzrostu, zapobiegają ich wypadaniu i łamaniu się.
D - pantenol odbudowuje strukturę włosa, widocznie zagęszczając i pogrubiając rzęsy. Najcenniejsze składniki z oleju jojoba, bogatego w witaminy A, F i E dogłębnie nawilżają, uelastyczniają i wzmacniają rzęsy. Wyjątkowo delikatny dla oczu nie powoduje podrażnień.

26 stycznia 2017

LAMBRE: masło do ciała jabłko & cynamon

Na pewno wiele z Was zna kosmetyki, w których zakochujecie się od razu :) Czasem oczywiście dany kosmetyk przestaje nam odpowiadać i ujawniają się jego wady, a czasem z rozpaczą widzicie już denko. U mnie w przypadku tego masła było tak, że byłam nim zafascynowana właściwie od samego początku aż do końca. Niezmiernie żałuję, że mi się już skończyło...